Negatywne zwroty

Komunikaty werbalne, jakie przesyłamy dziecku, są jednym z najważniejszych czynników budujących jego obraz samego siebie i poczucie własnej wartości. Dziecko uczy się pozytywnej samooceny dzięki przychylnym słowom, jakie słyszy od osób, które je kochają. W wypadku dziecka uciążliwego istnieje jednak to ryzyko, że zbyt często odbiera na swój temat negatywne komunikaty, ponieważ jego zachowanie tak trudno jest zaakceptować. Wciąż też słyszy, jak ktoś zwraca mu uwagę. „Nie możesz usiedzieć spokojnie?!” „Co za bachor!” „Przestań mnie wkurzać!”a
„Nie pozwól mu się bawić, bo wszystko poniszczy”. Słysząc wciąż takie słowa, dziecko: czuje się gorsze, niż w istocie jest. Słowa „terror” lub „sprawca kłopotów” komuś z zewnątrz wydawać się mogą stosowne, lecz dziecku na pewno nie pomogą. nabiera przekonania, że jego uczucia nic nie znaczą, że nikt nie dba o to, jakie jest i jak widzi świat. Słowa „tylko się nie wściekaj”, podczas gdy naprawdę czuje wściekłość, odbiera jako zamach na swoje prawo odczuwania tego, co dzieje się w jego sercu. odczuwa bezsilność. „Jestem beznadziejny. Cokolwiek bym zrobił, zawsze wpadam w kłopoty, po co więc się starać?”

Kłopoty z dyscypliną

Jednym z najcięższych zadań stojących przed tobą jest zrozumienie, czego możesz oczekiwać od swojego dziecka oraz jakie ograniczenia możesz mu postawić. Ma ono przecież natrętną, impulsywną, upartą naturę i czasami wydaje się, że dla niego reguły to coś, co należy łamać, a granice są po to, by je przekraczać. A ponieważ wymagające dzieci trudno się kontroluje i trudno się je prowadzi, rodzice czasami są zdesperowani i poddają się w połowie drogi. Uciążliwe dzieci nazywamy wymagającymi, gdyż po prostu więcej wymagają od rodziców, dyscyplina zaś jest właśnie tym, czego im trzeba w pierwszej kolejności. One muszą znać swoje miejsce, czy im się to podoba, czy nie, a bez twardej, choć czułej ręki ich charakter się nie zmieni.

Niewłaściwe priorytety

Uciążliwe dzieci często mają wiele cech, które aż proszą o to, by nad nimi popracować. Dziecko, które wybucha gniewem w domu, źle się zachowuje w szkole, marudzi i bije się z kolegami, daje tak wielkie pole do popisu dla rodzicielskich umiejętności, że często sami rodzice nie wiedzą w końcu, od czego zacząć, i wpadają w obsesję robienia wszystkiego naraz. Tymczasem jedynym sposobem na skuteczne ulepszenie czegokolwiek jest robienie tylko jednej rzeczy w jednej chwili – o czym bez wątpienia przekonał się każdy, kto brał się do spełniania wszystkich noworocznych postanowień jednocześnie. Dla małego dziecka wypełnienie każdego z danych mu poleceń jest zwyczajnie niemożliwe. bRodzice żądający od nieposłusznego dziecka, by było grzeczne w szkole, siedziało wyprostowane, nie przeklinało, ładnie się bawiło z dziećmi sąsiadów oraz nitkowało zęby, sami stawiają się na przegranej pozycji. Dziecko, od którego za wiele się wymaga, nie da sobie rady z wszystkim i – doskonale zdając sobie sprawę z niepowodzenia – w przyszłości nie będzie się w ogóle starać. Prócz wyodrębnienia tych obszarów dziecięcej psychiki, nad którymi trzeba popracować, należy uważać, by nie zlekceważyć potencjalnie obiecujących jej aspektów. Na przykład mogą cię doprowadzać do szału muzyczne zainteresowania lub poczucie humoru dziecka, lecz nie radziłabym od nich zaczynać.

Próby zmieniania usposobienia

„Nie rozumiem, czemu ty musisz się tak wiercić!” „Chyba musimy poczekać, aż będziesz w stanie usiąść spokojnie i słuchać”.
„Ona zachowuje się tak tylko dlatego, że chce zwrócić na siebie uwagę. Zacznij ją ignorować, a przestanie”. „Nic wielkiego się nie stało, kochanie, nie denerwuj się wszystkim aż tak bardzo”. Zdania takie mówią, że trudne dzieci mogą jakoś zmienić się w inne, doskonalsze istoty ludzkie, w dodatku za pomocą jedynie siły woli. Jest to jednak mało prawdopodobne. Oczywiście nawet najbardziej uciążliwe dziecko może przystosować się w wielu sytuacjach do wymagań rodziców, lecz na pewno nie jest w stanie zmienić istoty swego usposobienia. Jeśli jest nią porywczość, dziecku bez wątpienia do końca życia pozostanie skłonność do impulsywnych działań; może jedynie nauczyć asię, jak radzić sobie z tą cechą temperamentu. Zawsze będą cechowały je szybkie ruchy i takież reakcje. Rodzice, którzy nie rozumieją, jak usposobienie wpływa na konkretne zachowanie, będą na wielu płaszczyznach źle interpretować postępowanie swego dziecka. Nie rozpoznają tych aspektów zachowania, które są ściśle powiązane z temperamentem, i będą posądzać dziecko o złe chęci. W dodatku rodzice tacy nie potrafią minimalizować problemów wywoływanych przez skomplikowaną naturę dziecka.

Zmuszenie do robienia w życiu czegoś, co nie jest dla danej osoby naturalne

Na przykład nie mamy ochoty wstać rano z łóżka, siedzieć na mało interesującej lekcji albo policzyć do dziesięciu, gdy ktoś doprowadza nas do wściekłości. Jednak kiedy dorastamy i chcemy żyć pełnią życia, akceptujemy to, że pewne rzeczy muszą być zrobione. Kiedy dokładasz wszelkich starań, by zobaczyć świat oczami swego kłopotliwego dziecka, pamiętaj o najważniejszej rzeczy: współczucie jest niezbędne, ale jeszcze nie wystarczy. Dziecko musi czuć twoje poparcie i zrozumienie, ale jednocześnie musi poznać smak nagrody za odkrycie nowych, lepszych metod na otrzymanie od życia tego, czego chce. Oznacza to dla ciebie, że czasem będziesz musiała znaleźć lub stworzyć takie okoliczności, w których doświadczy ono uczucia rozwoju i sukcesu. Wymagający stałych wyzwań temperament pozostanie, lecz nie będzie już dziecka ograniczać, ?dyż zdobędzie ono nowe umiejętności, do których z czasem się przyzwyczai. A kiedy już tak się stanie, „naturalny” styl bycia, czyli taki, ; którym czuje się dobrze, będzie znacznie bardziej urozmaico- ly i twórczy.