trocha

Woda jest bardzo dobra dla zdrowia człowieka i sprawia wieka przyjemność. Również zabawa na basenie hartuje wzmacnia mięśnie odpowiadające za prawidłowa postawę oraz oswaja z wodą, aby w przyszłości umożliwić bezproblemową naukę pływania. Tak samo dzieci również i rodzice przebywający z nimi na basenie odczuwają przyjemność ze wspólnych zabaw w wodzie. Wspólna zabawa zbliża, jak również daje rodzicom odprężenie po pracy. Jednak, aby nie mieć problemów związanych pobytem na basenie z dzieckiem, trzeba zwrócić uwagę na zagrożenia, jakie na basenie mogą nas spotkać. Z zabaw na basenie jednak nie powinny korzystać dzieci, które cierpią na nawracające zapalenia środkowego, również sezon grypowy powinien być rozważany jako zagrażający zdrowiu dziecka na możliwość korzystania z basenu ludzi podziębionych. Również dzieci z problemami oddechowymi bez konsultacji z lekarzem powinny raczej unikać zabawy na basenie. Także dziecko może po zabawie złapać banalną infekcję i aby tego uniknąć trzeba się zabezpieczyć w odpowiedni sposób. Po wyjściu z wody trzeba je owinąć ciepłym rzecznikiem a uszy osuszyć kawałkiem waty, następnie dokładnie wysuszyć włosy suszarką. Trochę starszym dzieciom zgrzanym zabawą nie powinno się kupować zimnych napojów.

Dzisiejsze czasy i posiadanie dzieci skłania do refleksji. Jak będą się wychowywać nasze dzieci? Na kogo wyrosną? Czy będą szczęśliwe i jak dadzą sobie radę w życiu? Nasze pokolenie, ludzi urodzonych pod koniec lat siedemdziesiątych i w latach osiemdziesiątych, odnalazło się w dzisiejszych czasach. Świat, który rozwija się dzięki postępowi elektroniki nie jest dla nas obcy, jednakże my ewoluowaliśmy razem z nim. Pamiętamy czasy, gdy nie było komórek, gdy nikt nie miał w domu komputera, a Internet był mrzonką rodem z kreskówki science fiction. Największą karą był szlaban na wychodzenie z domu i kara ta była bezdyskusyjna, ponieważ słowo rodziców stanowiło prawo. Mieliśmy mnóstwo kolegów i koleżanek. Podwórka pełne były dzieci, grających w piłkę, bawiących się w różne zabawy, które opierały się głównie na wyobraźni i niemające nic wspólnego z gadżetami kupionymi przez rodziców. Jeśli nie wracaliśmy do domu o wyznaczonej porze, byliśmy pewni lania, zadania domowe były priorytetem, a rodzice chcąc nas znaleźć w trybie pilnym musieli obejść pół osiedla.

Archives

Bookmarks