Dzieci a natłok zajęć

Czasami zastanawiamy się nad tym jak wyglądają dzieci sąsiada, ponieważ rzadko je widzimy, a o imionach wcale nie wiemy lub nie pamiętamy. Natłok zajęć nałożony przez rodziców na dziecko często sprawia, że młody człowiek nie ma styczności z szarą codziennością. Zapewne zapisywanie dziecka na masę pozaszkolnych zajęć ma ułatwić dziecku start w dorosłość, jednak nijak ma się to, skoro nie zna rzeczywistości codziennej. Nauka kilku języków obcych na raz oraz chodzenie na basen w dni, kiedy nie wypadają nauki gry na fortepianie sprawiają, że dziecko traci kontakt z rzeczywistością. Jest w większości osłabione i bardzo przemęczone. Natłok zajęć powoduje, że przestajemy poznawać własne dziecko, ponieważ nie mamy czasu spędzić z nim nawet chwili. To jest kolejny powód zapisywania dziecka na pozalekcyjne zajęcia – nie mamy czasu na opiekę nad nim. Jest to spowodowane wzrostem parcia na kariery zawodowe oraz na konieczność zarabiania pieniędzy, przeznaczanych na spłatę kredytów. Taka jest polska rzeczywistość i takie jest życie naszych dzieci, które niekiedy jest trudniejsze niż życie dorosłego.